ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIREInwestycje w energetyce
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.



KONTAKT




SERWIS INFORMACYJNY CIRE 24

Wykonawcy chcą przesunięcia terminu realizacji budowy bloku w Elektrowni Turów
28.07.2020r. 21:55

Konsorcjum firm Mitsubishi Hitachi Power System, Tecnicas Reunidas oraz Budimex złożyło do PGE GiEK propozycję zmiany terminu zakończenia realizacji budowy nowego bloku energetycznego w El. Turów - podały spółki w komunikatach. Propozycja przewiduje przesunięcie terminu przekazania do eksploatacji bloku nr 7 z 31 października br. na 30 kwietnia 2021 r.
Jak podano, przyczyną przesunięć w planowanym harmonogramie są kwestie niezależne od konsorcjum związane ze skutkami pandemii COVID-19 oraz zmianami prawa i innymi okolicznościami będącymi ich następstwem.

"Konsorcjum wskazuje ponadto na zwiększone koszty realizacji inwestycji, które będą przedmiotem dalszych rozmów z zamawiającym" - napisano w komunikacie Budimeksu.

PGE podało natomiast, że propozycja zmiany harmonogramu zostanie poddana szczegółowej analizie pod kątem poprawności metodycznej, realności przyjętych założeń, przyczyn opóźnień oraz planowanych metod dalszego zarządzania realizacją projektu.

"Strony umowy przeanalizują szczegółowe przyczyny opóźnień także pod kątem ewentualnych kar umownych" - dodano.
Na początku lipca wicepremier i minister aktywów państwowych, Jacek Sasin poinformował, w odpowiedzi na interpelację poselską, że budowa nowego bloku w należącej do PGE Elektrowni Turów nie jest zagrożona, choć z powodu pandemii generalny wykonawca domagał się przesunięcia terminu zakończenia inwestycji.

Nakłady poniesione od początku realizacji inwestycji do końca maja 2020 r. wyniosły 3 mld 451,5 mln zł.

Budowa bloku o mocy 496 MW jest realizowana w formule "pod klucz" przez konsorcjum firm Mitsubishi Hitachi Power Systems Europe GmbH, Budimex oraz Técnicas Reunidas.

KOMENTARZE ( 15 )


Autor: Rysiu 29.07.2020r. 08:13
Ciekawe, że przyczyną podali COVID a jak cała Polska siedziała w domu to tam prac nie wstrzymano ;)
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Z budowy 29.07.2020r. 08:35
Wiadomo, że to nie koniec oczekiwań finansowych i przesunięcia terminu. Jeśli już teraz wiadomo że to nie będzie rentowne, to po co kończyć. Jeśli inwestycja pochłonęła 90% środków i wiadomo że będzie nierentowna to po co wydawać pozostałe 10% i później dokładać (czysta ekonomia). Lepiej rozebrać i sprzedać do Chin nowe urządzenia, odzyska się część środków.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: PP 29.07.2020r. 11:48
Blok by już funkcjonował, gdyby nie dwuletnia "stójka" decyzyjna zafundowana PGE przez ówczesnego prezesa Kiliana i jego prawą rękę, p. Matuszewską. Jeżeli teraz mówi się, że całe przedsięwzięcie jest nieopłacalne, to właśnie dzięki dodatkowym kosztom straconego wtedy czasu.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Suweren 29.07.2020r. 12:40
W 2015 była decyzja aby tego bloku nie budować i to była dobra decyzja. Odkopano pomysł w 2016 i to był błąd, nierentowna inwestycja. Czy ktoś poniesie odpowiedzialność za taką decyzję.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Wojtek 04.08.2020r. 18:07
To właśnie z tego powodu braku zgody na inwestycje w Turowie i Opolu Kiljan poleciał. Miał zreszta rację, już wtedy było wiadomo ze tobie te inwestycje nie bedą rentowne. Aby je "urentownić" spod grubego palce zmieniano niektóre parametry tak aby wynik wychodziła dodatni..
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Energetyk 29.07.2020r. 13:00
Umowę na realizacje budowy bloku podpisano w 2014 roku , wiosną. To nie prawda , że ekipa Kiliana przeciągała budowę. Jest to najdłużej realizowana inwestycja w energetyce tego typu na Świecie bo aż 80 miesięcy i końca nie widać. Napewno blok nie zostanie oddany do eksploatacji wiosna 2021 - to pewne 😀😀😀😀
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: xyz 29.07.2020r. 14:16
Może nie jest tak źle, jak Pan pisze. Trzeba uwzględnić to, że w takich inwestycjach bardzo dużo czasu pochłaniają czynności administracyjne na drodze do uzyskania ostatecznych decyzji środowiskowych. A Turów leży w pasie przygranicznym, co dodatkowo komplikuje sprawę. Również przepisy krajowe oraz unijne zmieniają się często i radykalnie w trakcie realizacji budowy i ją wstrzymują lub - co najmniej - znacznie spowalniają.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: ojo 04.08.2020r. 08:14
najdłużej budowano opole ;-)
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Zorientowany 29.07.2020r. 13:04
Inwestycja jest trwałe nierentowna. Nigdy sie nie wróci poniesiony nakład.
Do tego katastrofa zwałowiska w kopalni - brak węgla ( zasypano tej najlepszy, Problemy ze zwałowaniem i nadkładam. Węgiel obecnie ma fatalne parametry.
Do tej zabawy w Turowie dokłada setki milionów. W tym profilu produkcji Turow sie nie bedzie nigdy bronił.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Teru 29.07.2020r. 13:08
Kilian i Matuszewska odeszli w 2013 roku a Umowę podpisano w 2014 roku. To bzdura , ze oni coś hamowali. Jedynie mieli przekonanie , ze Turow powinien funkcjonować w innym profilu technologii
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: J23 29.07.2020r. 14:06
A jakiż to inny profil technologii wchodził w grę, gdy ma się do dyspozycji wyłącznie paliwo w postaci konkretnego węgla brunatnego ze złoża Turów? Prawdopodobnie prezes Kilian chciał zmusić premiera Tuska do zagwarantowania przez rząd, że ustalone będą takie ceny energii elektrycznej wytwarzanej przez ten blok, że funkcjonowanie bloku będzie zawsze opłacalne. Na takie deklaracje "w ciemno" Tusk nie mógł się z wielu powodów zgodzić i wolał zwolnić przyjaciela z posady.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Toyk 29.07.2020r. 21:30
Bzdura , że El w Turowie produkcja energii elektrycznej musi być tylko z węgla. Więcej czytać i uczyć sie.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Gornik 29.07.2020r. 13:10
Największą tragedią Turowa to kopalnia z katastrofą zwałowiska i rządami związkowców oraz miernoty na stanowiskach w elektrowni i kopalni.
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: Mieszk 29.07.2020r. 13:16
Katastrofa zwałowiska została ukryta. A popełniono tam skandaliczne zaniedbania. To ekipa Żuka zmieniła technologie zwałowania podnosząc kąty nachylenia. Dalej nie przestrzegano podstawowych zasad geologii. Popiół fluidalne który miał być stabilizatorem gruntu podawano łamiąc wszelkie zasady stabilności i właściwości tego popiołu. Wykonywane tzw zastrzyki do zwałowiska co powodowało pęcznienie mas popiołu ( takie są właściwości popiołu fluidalnego ) i w skutkach rozsądzania tego zwałowiska. A popiół miał być równomiernie mieszany z nadkładam. Niechlujstwo i karygodna nie wiedza
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI

Autor: elma 10.08.2020r. 09:56
Budowa bloków energetycznych po transformacji ustrojowej, to popis nieudolności menadżerów realizujących poszczególne projekty. Budowa El. Bełchatów I z dwunastoma blokami po 360 MW była realizowana terminowo - dwa bloki rocznie - w warunkach socjalistycznej gospodarki, kiedy brakowało wszystkiego. Przypominam, że tę elektrownię budowały wyłącznie polskie firmy i dostawy podstawowe były z Zamechu Elbląg i Rafako Racibórz. I komu to przeszkadzało ?
ODPOWIEDZ ZGŁOŚ DO MODERACJI
Dodaj nowy Komentarze ( 15 )

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie




cire
©2002-2020
Agencja Rynku Energii S.A.
mobilne cire
IT BCE